Nieśmiały Tito

Do Tito przyjechałam, ponieważ strasznie ciągnął na smyczy - zarówno wychodząc na spacer, jak i zaraz po wysikaniu się chcąc jak najszybciej wrócić do domu. Tito przebywał w domu tymczasowym, a to szalone ciągniecie na smyczy znacznie utrudniało jego adopcję.
Tito jako szczeniak był znaleziony w lesie i wyrósł na wrażliwego i nieśmiałego psa. Jego zachowanie na spacerach z opisu brzmiało jak panika związana z przebywaniem w mieście. Nie rokowało to zbyt dobrze - u psów z takimi objawami przystosowanie do życia w mieście często trwa bardzo długo lub nawet bywa niemożliwe.
Kiedy się spotkaliśmy okazało się jednak, że w przypadku Tito ciągnięcie na smyczy to tylko przyzwyczajenie - być może pozostałość po atakach paniki z pierwszych dni mieszkania w mieście. W zamian za smakołyki Tito był skłonny spokojnie chodzić przy nodze w ogóle nie ciągnąc.
Tito jeszcze nie zdołał dobrze tej umiejętności przećwiczyć w domu tymczasowym, a już udało się znaleźć dla niego dom stały