Ostrożna Leyla

Leyla od szczeniaka mieszkała w schronisku. Kiedy trafiła do domu tymczasowego bała się dosłownie wszystkiego. Najchętniej siedziała schowana w swojej budzie, a jeśli w domu to w klatce i jeśli stamtąd wychodziła to po to, by schować się w krzakach. Jej brak zaufania do ludzi uniemożliwiał niestety adopcję.

Leyla dała się jednak namówić na zjedzenie w swojej klatce smakołyka, a potem na wzięcie go z ręki. Po chwili sama wyszła nawet z klatki w nadziei, że może coś jeszcze dostanie. Dostała

Poszliśmy na spacer, gdzie też dostawała nagrody za odwagę i zaufanie.
Jej opiekunka w domu tymczasowym zaczęła ją karmić z ręki - bez patrzenia na psa, bez pochylania się nad nim, bez mówienia stanowczym tonem, bez wymagań. Tak zaczęło się stopniowe budowanie zaufania do ludzi.

Już od następnego dnia Leyla sama zaczęła przychodzić po smakołyki, a nawet na głaskanie. Teraz wychodzi już ze swojej klatki, żeby po prostu poleżeć zrelaksowana bliżej ludzi.
Leyla to piękny i miły pies. Jeśli ośmieli się jeszcze odrobinę, zyska szansę na swój stały dom. A może już ją ma?