Zdominuj psa? Wytresuj? A może współpracuj z nim?

"Nigdy nie pozwól psu chodzić pierwszemu przez drzwi". "Nie pozwól, aby pies wygrywał z tobą w zabawie". "Aby pokazać, że jesteś przywódcą stada, połóż psa na grzbiecie i trzymaj go za gardło", "Zdominuj psa, inaczej on zdominuje ciebie!"
To niektóre z rad z tak zwanej tradycyjnej szkoły, według której właściciele psów powinni ustanowić dominującą pozycję, co sprawi, że psy będą posłuszne.
Filozofia ta wywodzi się z idei, że psy pochodzą od wilków, a wilki w stadzie mają ścisłą hierarchię, gdzie konkurują o dominację, ale są kontrolowane przez samca i samicę alfa. Tradycyjna szkoła zachęca więc do traktowania psów tak jak to robi wilk alfa.

Problemem z tym podejściem jest założenie, że system społeczny psów jest taki sam jak dla wilków.
Proces udomowienia system społeczny psów znacznie się jednak zmienił. Aby zobaczyć, jak psy zachowują się bez ingerencji człowieka, warto przyjrzeć się zdziczałym psom. Te mają zupełnie inny system społeczny niż wilki. Podczas gdy niektóre grupy zdziczałych psów posiadają hierarchię dominacji, nie jest ona tak ścisła jak u wilków - nie ma tu dominującej pary, zamiast tego przywódcą stada dzikich psów jest pies, który ma najbardziej przyjazne relacje z pozostałymi psami. (Bonanni, Cafazzo, Valsecchi, Natoli, 2010)
Inne założenia dominacyjnego podejścia do treningu (czy w tym wypadku tresury) psów też nie poddają się pozytywnej weryfikacji. Eksperymenty wykazały na przykład, że wygrywanie lub przegrywanie z psem gry w przeciąganie liny nie ma żadnego związku z późniejszym wykonywaniem poleceń przez psy. (Hare, Woods, Duke University 2013).
Osobna sprawa, że same założenia dotyczące struktury dominacji wśród wilków też okazały się błędne , będąc wynikiem badań obarczonych  poważnymi błędami metodologicznymi. Okazuje się, że wśród wilków istnieje co prawda ściska hierarchia, ale raczej oparta na rolach rodzinnych i społecznych niż na pozycji siły.

Psy nie są wilkami. W porównaniu z nimi odniosły zresztą ogromny sukces reprodukcyjny, zasiedlając wszystkie zakątki świata, podczas kiedy wilki są gatunkiem zagrożonym. Przez tysiące psy lat ewoluowały wraz z ludźmi i u ich boku dostosowując się do naszego trybu życia.
Już czas, abyśmy zaczęli traktować je jako gatunek unikalny pod względem działania umysłu, jak i systemu społecznego.

Szczęśliwie podejście dominacyjne do szkolenia psów powoli odchodzi w niepamięć, choć nadal,
nawet w warstwie językowej, pokutuje podejście dominacyjne do myślenia o relacji pies-człowiek. Człowiek jest właścicielem psa, a pies wykonuje jego komendy (nie przypadkiem pewnie używamy terminologii wojskowej).

Mimo przyzwyczajeń, podejście dominacyjne do szkolenia psów jest skutecznie zastępowane podejściem behawioralnym. Podstawą tego podejścia jest fakt, że zachowania nagradzane są powtarzane, a dyskutowanymi tematami są rodzaje nagród, oraz to czy i w jakim zakresie należy stosować warunkowanie negatywne.
Jeśli chodzi o podstawy teoretyczne historycznie znajdujemy się więc na początku ubiegłego wieku i sięgamy do teorii Pawłowa, Konorskiego i Thorndike.
Pies jest tu traktowany dość mechanicznie i przedmiotowo, a zmiennymi są rodzaje nagród, liczba powtórzeń, oraz czas między bodźcem a wzmocnieniem (warunkowanie jest najskuteczniejsze gdy ten czas nie jest większy niż 0,5s, stąd przypuszczalnie sukcesy treningów przy pomocy klikera jako markera nagrody).

Zasady warunkowania są niepodważalne. To prawda, że zachowania nagradzane są powtarzane. Warunkowaniu instrumentalnemu z powodzeniem poddają się nie tylko psy - nawet żaby i ryby dają się warunkować przy pomocy nagród. Warunkowanie instrumentalne jest również skuteczne w przypadku ludzi, tu jednak wychodzimy znacznie poza myślenie o uczeniu wyłącznie poprzez wykształcenie odruchów warunkowych. Szkoda, że w myśleniu o procesie i sposobach uczenia się psów często ograniczamy się do warunkowania instrumentalnego i zatrzymujemy się na poziomie uczenia płazów i ryb.
U podstawy takiego podejścia leży przedmiotowe traktowanie psa, tak jakby nie miał on własnych motywów, celów i nie był zdolny do samodzielnego rozwiązywania problemów. Aby lepiej zrozumieć sposoby uczenia się psów i opracowywać techniki szkolenia psów warto przyjrzeć się relacji pies - człowiek, oraz motywom psa w tej relacji.

Człowiek i pies tworzą unikalny związek, w którym zarówno pies jak i człowiek odnoszą korzyści. Uczenie się psów warto opisywać szerzej niż tylko przez proste warunkowanie, biorąc pod uwagę cele i motywy psów, to że posiadają pamięć i zdolność rozumowania, a także charakter ich relacji z człowiekiem. Coraz lepsze rozumienie tej relacji pozwoli na opracowanie skutecznych metod szkoleniowych i sposobów na satysfakcjonujące życie w harmonii psów i ludzi.

Przez tysiące lat psy ewoluowały wraz z ludźmi dostosowując się do współpracy i życia z nami. Być może przez swoją niewystarczalność w samodzielnym radzeniu sobie ze światem fizycznym i narzędziami, psy nauczyły się rozumieć i interpretować ludzkie gesty, spojrzenie, w dużej mierze rozumieją co do nich mówimy, obserwują co robimy i jeśli trzeba, potrafią to naśladować. Psy poszły w budowaniu relacji z człowiekiem dużo dalej - potrafią odczytywać ludzkie emocje, ludzka pochwała jest dla nich równie ważna jak jedzenie a międzygatunkowa relacja, jaką stworzyły z ludźmi na poziomie neurochemicznym jest zupełnie niezwykła.


- Brian Hare, Vanessa Woods, The Genius of Dogs: How Dogs Are Smarter than You Think, Dutton
2013
- Roberto Bonanni, Simona Cafazzo, Paola Valsecchi, Eugenia Natoli, Effect of affiliative and
agonistic relationships on leadership behaviour in free-ranging dogs, Animal Behaviour 2010